Podstawy Czytanie: 3 minuty

Dlaczego strony w ogóle muszą pytać

Banery zgody uchodzą za utrapienie rodem z Brukseli. W rzeczywistości stoją za nimi dwa zbiory przepisów z różnych dekad, jeden wyrok i prosta myśl: urządzenie należy do osoby, która przed nim siedzi.

Banery nie pojawiły się z dnia na dzień. Są wynikiem dwóch dekad, w których początkowo niepozorny przepis interpretowano coraz surowiej – aż sąd wyjaśnił w końcu, co właściwie znaczy „zgoda”.

Jak z przypisu powstał obowiązek banera

  1. 2002Dyrektywa ePrivacy po raz pierwszy wymaga informowania o zapisywaniu danych na urządzeniach końcowych.
  2. 2009„Informować” zmienia się w „uzyskać zgodę”. Wiele państw wdraża to początkowo ostrożnie.
  3. 2018RODO zaczyna obowiązywać i określa, kiedy zgoda jest ważna – dobrowolna, świadoma, jednoznaczna.
  4. 2019W sprawie Planet 49 Trybunał Sprawiedliwości orzeka: zaznaczone z góry okienko nie jest zgodą.
  5. 2021Niemcy zapisują to w § 25 TDDDG. Od tego czasu obowiązek jest wyrażony wprost w ustawie.
Uderzający jest odstęp między rokiem 2009 a 2019: przez dziesięć lat przepis obowiązywał, choć nie było jasne, jak surowo go czytać. Dopiero wyrok zakończył swobodę interpretacji.

Dwa zbiory przepisów, dwa różne pytania

Najczęstsze nieporozumienie w całej tej dziedzinie: RODO i ePrivacy nie regulują tego samego. Działają jedno po drugim i oba muszą być spełnione.

Dostęp do urządzenia i postępowanie z danymi

ePrivacy – § 25 TDDDG
RODO
Pytanie: czy w ogóle wolno cokolwiek zapisać na urządzeniu lub z niego odczytać?
Pytanie: co następnie wolno zrobić z uzyskanymi danymi?
Obowiązuje niezależnie od tego, czy chodzi o dane osobowe
Obowiązuje tylko wtedy, gdy chodzi o dane osobowe
Zna dokładnie dwa wyjątki: przekaz i bezwzględną niezbędność
Zna sześć podstaw prawnych, w tym prawnie uzasadniony interes

Myśl leżąca u podstaw

Za skomplikowanym stanem prawnym stoi myśl, która obywa się bez prawniczego wykształcenia: komputer, telefon, telewizor to przestrzenie prywatne. Zostawienie tam czegokolwiek oznacza wejście na cudzy teren – jak podrzucenie karteczki do cudzego mieszkania.

To, że karteczka jest mała i nikomu nie szkodzi, niczego nie zmienia. Prawnie nie ma więc znaczenia, czy plik cookie zawiera „tylko” numer. Liczy się to, do kogo należy urządzenie.

Obowiązek pytania nie wynika z rozmiaru ingerencji, lecz z faktu, że urządzenie należy do kogoś innego.

Dlaczego banery mimo to bywają złe

Przepis wymaga pytania. Nie wymaga uciążliwości, jaką stały się liczne banery. Mylące przyciski, ukryta odmowa i listy na kilka ekranów nie są wymogiem prawa, lecz decyzją operatora – i to często decyzją właśnie dlatego niezgodną z prawem.

Baner, w którym zgoda i odmowa są równie łatwe, lepiej spełnia wymogi, a przy tym znika szybciej. Rzekoma sprzeczność między „zgodny z prawem” a „przyjemny” zwykle wcale nie istnieje.

Opublikowano 28.07.2026 · ostatnia zmiana 2.09.2026

Ten wpis wyjaśnia ogólne zasady i nie zastępuje porady prawnej w konkretnej sprawie.

Powrót do listy