Prawo i obowiązki Czytanie: 2 minuty

Umowa, której potrzebuje niemal każda strona

Gdy tylko usługodawca dotyka danych osobowych na czyjeś zlecenie – hosting, newsletter, kopie zapasowe – art. 28 RODO wymaga umowy o określonej treści. To nie formalność: bez niej przekazanie danych jest po prostu niedozwolone.

Umowa powierzenia przetwarzania – w skrócie DPA – to najczęściej pomijany element. Jest potrzebna, gdy tylko podmiot trzeci przetwarza dane na polecenie, a dotyczy to większej liczby usług, niż zawiera większość list.

Czy potrzebna jest umowa powierzenia?

Czy usługodawca może zetknąć się z danymi osobowymi i czy robi to na polecenie, a nie we własnych celach?
Tak – powierzenie przetwarzaniaPotrzebna umowa z art. 28, przed pierwszym przepływem danych. Usługodawca nie potrzebuje własnej podstawy prawnej.
Nie – własne celeWtedy mamy przekazanie innemu administratorowi. Wymaga to własnej podstawy prawnej i wzmianki w polityce prywatności.
Najczęstszy przypadek graniczny to zdalna obsługa: także ten, kto mógłby tylko teoretycznie sięgnąć po dane, jest podmiotem przetwarzającym. Wystarczy sama możliwość, faktyczny wgląd nie jest konieczny.

Co musi się w niej znaleźć

Art. 28 ust. 3 wylicza minimalną treść. Umowa, w której brakuje jednego z tych punktów, nie spełnia wymogu – choćby liczyła dwadzieścia stron.

  1. Przedmiot i czas trwania przetwarzania, charakter i cel, rodzaj danych oraz kategorie osób.
  2. Związanie poleceniami: przetwarzanie wyłącznie na udokumentowane polecenie, także przy przekazaniach do państw trzecich.
  3. Poufność osób zaangażowanych, zapewniona umownie lub ustawowo.
  4. Środki techniczne i organizacyjne z art. 32 – wskazane konkretnie, nie jako deklaracja intencji.
  5. Zasady dotyczące podwykonawców: zgoda, informowanie o zmianach, przeniesienie tych samych obowiązków.
  6. Wsparcie przy prawach osób, naruszeniach i ocenach skutków.
  7. Usunięcie lub zwrot po zakończeniu usługi – według wyboru administratora, nie usługodawcy.
  8. Możliwość wykazania zgodności i kontroli, w tym znoszenie audytów.

Sama umowa nie wystarczy

Art. 28 wymaga więcej niż podpisu: wybrać wolno wyłącznie usługodawcę dającego wystarczające gwarancje. Ten wybór to odrębna ocena dokonywana przed zawarciem umowy i również wymaga udokumentowania – certyfikaty, miejsce przetwarzania, sposób obsługi żądań organów.

W praktyce wystarczy krótka notatka na każdego usługodawcę. Ważne, by istniała: kontrola pyta nie tylko o umowę, ale i o uzasadnienie wyboru.

Umowa powierzenia podpisana po pierwszym przepływie danych niczego nie naprawia – dokumentuje jedynie, od kiedy jest lepiej.

Opublikowano 11.08.2026 · ostatnia zmiana 2.09.2026

Ten wpis wyjaśnia ogólne zasady i nie zastępuje porady prawnej w konkretnej sprawie.

Powrót do listy